W dniu 27 maja 2012 roku, w Mikrostacji Sportów Zimowych i Letnich Łysa Góra - Dziwiszów odbyła się pierwsza edycja cyklu zawodów rowerowych w kolarstwie górskim "Łysogórki MTB 2012". Cykl ten składa się z pięciu wyścigów "cross-country" (każdy odbywa się w ostatnią niedzielę miesiąca od maja do września). Zawody te odbywają się na zamkniętej pętli na terenie mikrostacji i w okolicy.
Dzień był piękny – pogoda dopisała , nie było ani za zimno, ani za gorąco. W sam raz! Trasa sucha. Pierwszą odsłonę naszego serialu letniego możemy zaliczyć do udanych. Nie brakowało kibiców ustawionych wzdłuż trasy. W majowych Łysogórkach brało udział ponad pięćdziesięciu zawodników z takich miejscowości jak: Lubawka, Rakowice Wielkie, Bielawa, Bolesławiec, Bielawa, Jawor, Jeżów, Sudecki, Semily (Czechy), Kamienna Góra, Olszyna, Szczawno Zdrój, Jelenia Góra, Piechowice, Kowary, Łomnica, Bolków.
W poszczególnych grupach wiekowych zwyciężyli: Ernest Cebula z Lubawki, Justyna Kolarowa z Semily w Czechach, Jakub Gniadek z Lubawki, Julia Gąsiorek z Lubawki, Michał Mężyk z Jawora, Jacek Grzybowski ze Szczawna Zdrój, Dominika Niemiec z Lubawki, Paweł Wojczal z Piechowic, Robert Winiarski z Kowar, Maria Tyszecka z Jeleniej Góry i Ryszard Długosz z Lubawki. Szczegółowe wyniki dostępne są na naszej stronie internetowej. Popatrzmy co działo się dzisiaj na trasie wyścigu.
Więcej >>>
poniedziałek, 28 maja 2012
poniedziałek, 21 maja 2012
W maju rozpoczyna się cykl zawodów Łysogórki MTB
W ostatnią niedzielę maja - 27.05.2012 - w Mikrostacji Sportów Zimowych i Letnich Łysa Góra - Dziwiszów odbędzie się pierwsza edycja cyklu zawodów rowerowych w kolarstwie górskim "Łysogórki MTB 2012". Cykl ten składa się z pięciu wyścigów "cross-country" (każdy odbywa się w ostatnią niedzielę miesiąca od maja do września). Odbywają się one na zamkniętej pętli na terenie mikrostacji i w okolicy. Start pierwszej grupy wiekowej rozpoczyna się w każdych zawodach o godzinie 11:00. W zawodach mogą startować amatorzy jak również zawodnicy z licencją. Każdy uczestnik zawodów jest zobowiązany do startu na sprawnym rowerze oraz musi mieć kask na głowie w trakcie zawodów.
Kalendarz imprez
• 27.05.2012 - inauguracja sezonu
• 24.06.2012 - druga edycja
• 29.07.2012 - trzecia edycja
• 26.08.2012 - czwarta edycja
• 30.09.2012 - finałowa edycja oraz podsumowanie klasyfikacji „OPEN”
Zapisy odbywają się poprzez wysłanie e-maila na adres: aesculap@interia.pl co najmniej na dwa dni przed każdymi zawodami do godz. 15.00. W e-mailu należy podać następujące dane: imię i nazwisko; rok urodzenia; miejsce zamieszkania/klub. Jak również w dniu zawodów, na Łysej Górze (górna stacja przy kasach) od godziny 9.00 do 10.30. Zawodnicy w wieku poniżej 16 lat dopuszczeni są do startu wyłącznie podczas pobytu rodzica lub opiekuna prawnego w miejscu startu.
Trasa przebiega leśnymi drogami i ścieżkami jak również po trawiastych terenach Mikrostacji. Długość małej pętli dla dzieci wynosi 500 m (tereny trawiaste w okolicy schroniska). Długość dużej pętli (dla pozostałych kategorii) wynosi 5 km (tereny leśne i trawiaste na terenie Mikrostacji). Na dużej pętli występują strome podjazdy i zjazdy oraz miejsca trudne technicznie. Ilość pętli do pokonania zależy od kategorii wiekowej (szczegółowe dane w regulaminie).
Więcej informacji - filmy, archiwum 2011 oraz aktualny regulamin - na podstronie Łysogórki MTB.
Kalendarz imprez
• 27.05.2012 - inauguracja sezonu
• 24.06.2012 - druga edycja
• 29.07.2012 - trzecia edycja
• 26.08.2012 - czwarta edycja
• 30.09.2012 - finałowa edycja oraz podsumowanie klasyfikacji „OPEN”
Zapisy odbywają się poprzez wysłanie e-maila na adres: aesculap@interia.pl co najmniej na dwa dni przed każdymi zawodami do godz. 15.00. W e-mailu należy podać następujące dane: imię i nazwisko; rok urodzenia; miejsce zamieszkania/klub. Jak również w dniu zawodów, na Łysej Górze (górna stacja przy kasach) od godziny 9.00 do 10.30. Zawodnicy w wieku poniżej 16 lat dopuszczeni są do startu wyłącznie podczas pobytu rodzica lub opiekuna prawnego w miejscu startu.
Trasa przebiega leśnymi drogami i ścieżkami jak również po trawiastych terenach Mikrostacji. Długość małej pętli dla dzieci wynosi 500 m (tereny trawiaste w okolicy schroniska). Długość dużej pętli (dla pozostałych kategorii) wynosi 5 km (tereny leśne i trawiaste na terenie Mikrostacji). Na dużej pętli występują strome podjazdy i zjazdy oraz miejsca trudne technicznie. Ilość pętli do pokonania zależy od kategorii wiekowej (szczegółowe dane w regulaminie).
Więcej informacji - filmy, archiwum 2011 oraz aktualny regulamin - na podstronie Łysogórki MTB.
piątek, 18 maja 2012
Przebudowa działu TV Aesculap
Zmieniłem gruntownie dział TV Aesculap. Trochę pracy to kosztowało, ale
warto było... :) Teraz macie łatwiejszy dostęp do filmów, a mnie sprawniej
idzie administrowanie i publikacja. Do tej pory newsy video prezentowałem
w HTML-u. Teraz filmy są dostępne na maszynie Bloggera. A więc w zasadzie
mamy nowy serwis - jeden z trzech (podobnie jak 'Pogoda - Łysa Góra' i
'Wiadomości Aesculapa'). Bardzo łatwo surfuje się po jego zawartości. W
ogromnej większości są to filmy, które wysyłam na serwer Youtube - jest
ich tam duża ilość - 481 szt. Nieco mniej na Dailymotion i vimeo.
Na samym Youtube do tej pory moje filmy zostały wyświetlone 711312 razy.
Jak zawsze zapraszam gorąco do oglądania. Adres: tv-aesculap.blogspot.com
niedziela, 13 maja 2012
Family Cup Łysa Góra Dziwiszow za nami
W dniu 13 maja 2012 roku odbyły się w Mikrostacji Sportów Zimowych i Letnich Łysa Góra - Dziwiszów Mistrzostwa Województwa Dolnośląskiego w Kolarstwie Górskim, które są jednocześnie eliminacjami do XVII Amatorskich Mistrzostw Polski w Kolarstwie Górskim FAMILY CUP 2012. Organizatorem Regionalnym jest Szkoła Narciarska i Sudecki Klub Sportowy Aesculap, a Głównym Organizatorem zawodów jest Wydawnictwo oraz Stowarzyszenie Family Cup.
Zawody rozgrywane były konkurencji - wyścig terenowy (cross country). Pogoda w sumie nam sprzyjała. Deszcz nie padał, na trasie było w miarę sucho, kolarze mieli dobre warunki do jazdy. Bardzo zimno! Jednak odpowiedni ubiór zabezpiecza skutecznie przed chłodem. Rywalizowano w poszczególnych grupach wiekowych – od 7 do 77 lat. Kto miał rower i kask mógł wystartować w tej imprezie. Family Cup organizuje się dla amatorów i w szczególności dla rodzin. Jak widzimy – każdy może wystartować w mistrzostwach Polski.
Trasa zawodów przebiegała po nartostradach mikrostacji, jak również po leśnych ścieżkach masywu Łysej Góry.
W poszczególnych grupach wiekowych zwyciężyli: Weronika Mikołajczyk (Kamienna Góra), Nikodem Siudak (Szklarska Poręba), Jakub Krzysztofiak (Szklarska Poręba), Honorata Kornalewicz (Piechowice), Magdalena Górnicka (Jelenia Góra), Maria Tyszecka (Jelenia Góra), Darek Zasada (Jelenia Góra), Grzegorz Walczak (Jelenia Góra), Krzysztof Tyszecki (Jelenia Góra). Zwyciezyla rodzina Tyszeckich. Wyniki tutaj.
Album 1 - fot. Michał Rażniewski
Album 2 - fot. Sylwia Buczkiewicz-Łęczyńska
Zawody rozgrywane były konkurencji - wyścig terenowy (cross country). Pogoda w sumie nam sprzyjała. Deszcz nie padał, na trasie było w miarę sucho, kolarze mieli dobre warunki do jazdy. Bardzo zimno! Jednak odpowiedni ubiór zabezpiecza skutecznie przed chłodem. Rywalizowano w poszczególnych grupach wiekowych – od 7 do 77 lat. Kto miał rower i kask mógł wystartować w tej imprezie. Family Cup organizuje się dla amatorów i w szczególności dla rodzin. Jak widzimy – każdy może wystartować w mistrzostwach Polski.
Trasa zawodów przebiegała po nartostradach mikrostacji, jak również po leśnych ścieżkach masywu Łysej Góry.
W poszczególnych grupach wiekowych zwyciężyli: Weronika Mikołajczyk (Kamienna Góra), Nikodem Siudak (Szklarska Poręba), Jakub Krzysztofiak (Szklarska Poręba), Honorata Kornalewicz (Piechowice), Magdalena Górnicka (Jelenia Góra), Maria Tyszecka (Jelenia Góra), Darek Zasada (Jelenia Góra), Grzegorz Walczak (Jelenia Góra), Krzysztof Tyszecki (Jelenia Góra). Zwyciezyla rodzina Tyszeckich. Wyniki tutaj.
Album 1 - fot. Michał Rażniewski
Album 2 - fot. Sylwia Buczkiewicz-Łęczyńska
środa, 2 maja 2012
Konie - nasza miłość
Bywalcy stajni Awista skorzystali dzisiaj z pięknej pogody i dosiedli swoich rumaków. Na czworobocznym placu odbywały się przez cały dzień lekcje jazdy konnej prowadzone przez naszych instruktorów. Łysa Góra już ładna, kolorowa - gdzie nie spojrzeć... świeża wiosenna zieleń panuje... Odwiedziło nas podczas długiego majowego weekendu sporo osób. Jutro także spodziewamy się nowych gości. Oby tylko pogoda wytrzymała. Popatrzmy chwilkę na uczestników stajni i posłuchajmy przy tym ładnej muzyki. Nasze koniki bardzo się starały; niosły jeźdźców z należyta uwagą a jednocześnie z wdziękiem pozowały do zdjęć :)
wtorek, 1 maja 2012
Bóbr-Radweg
Jedziemy jedną z najciekawszych widokowo ścieżek rowerowych w Sudetach Zachodnich. Ścieżką z prawdziwego zdarzenia, taką dobrze wybudowaną, specjalnie dla rowerzystów; a nie wytyczoną za pomocą tabliczek i znaków namalowanych za unijne pieniądze na drzewach, które znikają jak kamfora przez wybryki chuligańskie czy warunki atmosferyczne, blakną na korze. A Ty rowerzysto dalej radź sobie sam...
A więc - wiedzie ona początkowo wzdłuż szosy Jelenia Góra Karpacz - przecina Wzgórza Łomnickie, i prowadzi wzdłuż rzeczki Łomnica oraz miejscowość o tej samej nazwie do pałaców w Łomnicy i Wojanowie. A dalej malowniczą drogą nad Bobrem, pod Górami Sokolimi, przez Trzcińsko do Janowic Wielkich.
Jesteśmy w Kotlinie Jeleniogórskiej... Ze wzgórz Łomnickich widoczne jak na dłoni Góry Kaczawskie, Rudawy Janowickie i Karkonosze. Przed nami Łomnica. Ze wzgórz zjeżdżamy w zawrotnym tempie zjazd jest nie za trudny, ale trzeba uważać na zacieśniającym się łuku w okolicy kościoła. A dalej już spokojnie do celu podróży. Prawie cały czas po równym... Idealna trasa nawet dla mało zaawansowanych turystów.
Zatrzymujemy się w pałacach nad Bobrem. Filmowałem je kilkakrotnie (zobacz na przykład film pt. : Pałace w Łomnicy i Wojanowie). Ale teraz nasza kamera zrobiła kolejne ujęcia. Przyjemnie jest wypić kawę w chłodzie murów historycznych budowli.
Stąd mamy tylko krok do niezwykle urokliwej ścieżki wiodącej lewą stroną Bobru. Jeszcze trzeba przejechać przez most. Przy okazji spojrzenie na pałac w Bobrowie. Jedyny smutny epizod naszej podróży. Bo, niestety pałac ten ulega bezpowrotnemu zniszczeniu. Do jego degradacji wybitnie przyczynił się niechlubny fakt zdjęcia dachówki w majestacie prawa w latach siedemdziesiątych. Pod bramą spotkaliśmy artystów rysowników utrwalających wieżę, zanim się przewróci.
Jedziemy nad rzeką. Cóż za widoki. Strome zbocza gór szczególnie pięknie wyglądają Sokoliki od tej strony. Bóbr przebija się przez góry ten przełom to prawdziwy rarytas na skalę naszego kraju. Miejsce to przypomina naddunajską trasę rowerową (oczywiście w wydaniu mini). Jazda po łatwym terenie powinna przyciągać tłumy rowerzystów, amatorów rodzinnych wędrówek. Niestety, co należy z przykrością stwierdzić, jest ich tu ciągle niewielu. Jak na razie, nie wiedzieć czemu, prym w turystyce rowerowej wiodą strome, trudne szlaki Karkonoszy. A więc cierpliwie czekamy na ustawienie wzdłuż przełomu Bobru ławeczek ogródków wypoczynkowych, zajazdów, hoteli dla rowerzystów nad rzeką, gdzie można przespać się, zjeść i napić się po drodze. Może dożyjemy czasów, kiedy cała Polska przyjeżdżać będzie do nas po to, aby poznać niezwykłą trasę Bóbr-Radweg od Ciechanowic aż po Wleń i dalej...
Na zakończenie podróży oglądamy pałac w Janowicach Wielkich, zbudowany w XVI w. W chwili obecnej mieści się tutaj dom pomocy społecznej. Z historią tego miejsca można zapoznać się na stronie rudawyjanowickie.pl. A powrót do Jeleniej Góry? Można tą samą drogą, można przez Przełęcz Karpnicką i Karpniki, można przez Komarno i wzgórza Dziwiszowskie do Zabobrza.
Więcej relacji-opisów tras rowerowych w okolicy Jeleniej Góry i Łysej Góry - tutaj
PS.
Polecam pomysł - moje marzenie nowoczesnej drogi rowerowej wzdłuż Bobru. Wymyśliłem nawet nazwę międzynarodową ;) wzorując się na naddunajskiej trasie rowerowej, którą kiedyś jechałem... BÓBR-RADWEG. Cudze chwalicie, swego nie znacie... Przecież tak naprawdę już mamy jedną z najpiękniejszych tras rowerowych w Europie. Proszę tylko pojechać palcem po mapie, albo wybrać się na wycieczkę rowerową wzdłuż Bobru... Wystarczy odremontować stare (obecnie bardzo zaniedbane) dróżki nad ta piękną rzeką, z jej wspaniałymi przełomami, wyasfaltować, połączyć istniejące asfaltowe odcinki, etc. Zapewnić komfort podróżowania całymi rodzinami przez umieszczenie po drodze przstanków rowerowych z jadłodajniami, noclegami dla rowerzystów...
Utopia?! Polska rowerowa 30 lat za murzynami? Dlaczego mamy ciagle zazdrościć Austriakom rowerowych przepraw promowych, tysięcy kilometrów równych jak stół - dróg specjalnie zbudowanych dla komunikacji rowerowej. Dróg, a nie ścieżek leśnych ze znakami, które w Polsce blakną na drzewach, bo nie ma pieniędzy na farbę, aby je odmalować. Czy dożyjemy czasów, kiedy cała Polska będzie przyjeżdżać do Jeleniej Góry, aby podróżować nad Bobrem? Trasa łatwa, podkreślam - rodzinna. Po co pchać się z ciężkim górskim rowerem w strome Karkonosze. Z potem na czole, z niebezpiecznymi zjazdami. Z obawą o zabłądzenie. To drogi dla zaawansowanych kolarzy górskich, maratończyków. A nie miejsca do przeprowadzenia spokojnej rodzinej wycieczki.
Budujmy drogi wzdłuż naszych rzek. Wnioskuję zatem, aby zaplanować budowę BÓBR-Radwegu w najbiższym czasie :) Jeśli nie my, to przynajmniej nasze wnuki doczekają się realizacji tego pomysłu ;)
A więc - wiedzie ona początkowo wzdłuż szosy Jelenia Góra Karpacz - przecina Wzgórza Łomnickie, i prowadzi wzdłuż rzeczki Łomnica oraz miejscowość o tej samej nazwie do pałaców w Łomnicy i Wojanowie. A dalej malowniczą drogą nad Bobrem, pod Górami Sokolimi, przez Trzcińsko do Janowic Wielkich.
Jesteśmy w Kotlinie Jeleniogórskiej... Ze wzgórz Łomnickich widoczne jak na dłoni Góry Kaczawskie, Rudawy Janowickie i Karkonosze. Przed nami Łomnica. Ze wzgórz zjeżdżamy w zawrotnym tempie zjazd jest nie za trudny, ale trzeba uważać na zacieśniającym się łuku w okolicy kościoła. A dalej już spokojnie do celu podróży. Prawie cały czas po równym... Idealna trasa nawet dla mało zaawansowanych turystów.
Zatrzymujemy się w pałacach nad Bobrem. Filmowałem je kilkakrotnie (zobacz na przykład film pt. : Pałace w Łomnicy i Wojanowie). Ale teraz nasza kamera zrobiła kolejne ujęcia. Przyjemnie jest wypić kawę w chłodzie murów historycznych budowli.
Stąd mamy tylko krok do niezwykle urokliwej ścieżki wiodącej lewą stroną Bobru. Jeszcze trzeba przejechać przez most. Przy okazji spojrzenie na pałac w Bobrowie. Jedyny smutny epizod naszej podróży. Bo, niestety pałac ten ulega bezpowrotnemu zniszczeniu. Do jego degradacji wybitnie przyczynił się niechlubny fakt zdjęcia dachówki w majestacie prawa w latach siedemdziesiątych. Pod bramą spotkaliśmy artystów rysowników utrwalających wieżę, zanim się przewróci.
Jedziemy nad rzeką. Cóż za widoki. Strome zbocza gór szczególnie pięknie wyglądają Sokoliki od tej strony. Bóbr przebija się przez góry ten przełom to prawdziwy rarytas na skalę naszego kraju. Miejsce to przypomina naddunajską trasę rowerową (oczywiście w wydaniu mini). Jazda po łatwym terenie powinna przyciągać tłumy rowerzystów, amatorów rodzinnych wędrówek. Niestety, co należy z przykrością stwierdzić, jest ich tu ciągle niewielu. Jak na razie, nie wiedzieć czemu, prym w turystyce rowerowej wiodą strome, trudne szlaki Karkonoszy. A więc cierpliwie czekamy na ustawienie wzdłuż przełomu Bobru ławeczek ogródków wypoczynkowych, zajazdów, hoteli dla rowerzystów nad rzeką, gdzie można przespać się, zjeść i napić się po drodze. Może dożyjemy czasów, kiedy cała Polska przyjeżdżać będzie do nas po to, aby poznać niezwykłą trasę Bóbr-Radweg od Ciechanowic aż po Wleń i dalej...
Na zakończenie podróży oglądamy pałac w Janowicach Wielkich, zbudowany w XVI w. W chwili obecnej mieści się tutaj dom pomocy społecznej. Z historią tego miejsca można zapoznać się na stronie rudawyjanowickie.pl. A powrót do Jeleniej Góry? Można tą samą drogą, można przez Przełęcz Karpnicką i Karpniki, można przez Komarno i wzgórza Dziwiszowskie do Zabobrza.
Więcej relacji-opisów tras rowerowych w okolicy Jeleniej Góry i Łysej Góry - tutaj
PS.
Polecam pomysł - moje marzenie nowoczesnej drogi rowerowej wzdłuż Bobru. Wymyśliłem nawet nazwę międzynarodową ;) wzorując się na naddunajskiej trasie rowerowej, którą kiedyś jechałem... BÓBR-RADWEG. Cudze chwalicie, swego nie znacie... Przecież tak naprawdę już mamy jedną z najpiękniejszych tras rowerowych w Europie. Proszę tylko pojechać palcem po mapie, albo wybrać się na wycieczkę rowerową wzdłuż Bobru... Wystarczy odremontować stare (obecnie bardzo zaniedbane) dróżki nad ta piękną rzeką, z jej wspaniałymi przełomami, wyasfaltować, połączyć istniejące asfaltowe odcinki, etc. Zapewnić komfort podróżowania całymi rodzinami przez umieszczenie po drodze przstanków rowerowych z jadłodajniami, noclegami dla rowerzystów...
Utopia?! Polska rowerowa 30 lat za murzynami? Dlaczego mamy ciagle zazdrościć Austriakom rowerowych przepraw promowych, tysięcy kilometrów równych jak stół - dróg specjalnie zbudowanych dla komunikacji rowerowej. Dróg, a nie ścieżek leśnych ze znakami, które w Polsce blakną na drzewach, bo nie ma pieniędzy na farbę, aby je odmalować. Czy dożyjemy czasów, kiedy cała Polska będzie przyjeżdżać do Jeleniej Góry, aby podróżować nad Bobrem? Trasa łatwa, podkreślam - rodzinna. Po co pchać się z ciężkim górskim rowerem w strome Karkonosze. Z potem na czole, z niebezpiecznymi zjazdami. Z obawą o zabłądzenie. To drogi dla zaawansowanych kolarzy górskich, maratończyków. A nie miejsca do przeprowadzenia spokojnej rodzinej wycieczki.
Budujmy drogi wzdłuż naszych rzek. Wnioskuję zatem, aby zaplanować budowę BÓBR-Radwegu w najbiższym czasie :) Jeśli nie my, to przynajmniej nasze wnuki doczekają się realizacji tego pomysłu ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
